Upadek Berii i NKWD

 

Upadek Berii i NKWD

W historii świata niewiele jest takich przykładów jak ten. Jeden człowiek w ścisłej konspiracji z kilkoma wyższymi oficerami, zniszczył bandę morderców i kryminalistów, ukrywających się za parawanem tajnej radzieckiej policji NKWD, organizacji zbrojnej, terrorystycznej, liczącej wówczas około miliona członków.

Zwycięski pochód Nowego Porządku Wieków został zahamowany na kikadziesiąt lat. Bez zdobycia Rosji, swiatowi bandyci zachodniej cywilizacji, swoich celów nie osiągną nigdy! WSZYSCY wrogowie Żydów znaleźli się w potrzasku. Nie było żadnej zorganizowanej siły na świecie, która mogłaby się im przeciwstawić i być dla nich niebezpieczna. Zjednoczone syjonistyczne siły USA i Związku Radzieckiego stanowiły pełna gwarancję bezpieczeństwa Żydów przed wszystkimi potencjalnymi wrogami.

Nasycenie do granic możliwości tzw. „sekcyjnymi” (funkcjonariusze organów Berii) Sił zbrojnych Związku Radzieckiego zabezpieczyło przed wykorzystaniem wojska w celu ewentualnego przygotowania przeciw Żydom spisku. Niebezpieczne dla nich elementy zastały zniszczone po zlikwidowaniu Generalissimusa. Horyzont był całkowicie czysty i bezchmurny. Pozostało tylko rozpoczęcie przebudowy świata według nowego Żydowskiego porządku i zbieranie plonów tego kolosalnego zwycięstwa dzisiaj i w przyszłości. . . Z pełnym prawem i bez żadnych obaw żydowscy władcy świata mogli w końcu krzyknąć „L ’AUENIR ESI NOUS!” /przyszłość należy da nas/. Należy sądzić, że powtarzali oni to nie raz w ciągu tych stu trzynastu dni …

To jednak co wydarzyło się później nie było już paradoksem, lecz czymś bardzo zbliżonym do cudu! Początek był bardzo prosty. Zbliżał się jak zwykle okres letnich manewrów i marszałek Żukow poprosił o zezwolenie na przerzucenie do Moskwy w ramach planu ćwiczeń dwóch dywizji pancernych, rozmieszczonych w rejonie Uralu. Zezwolenie takie otrzymał i wkrótce dwie dywizje przybyły pod stolicę (dywizja = od 5 do 15 tyś. żołnierzy).

Te dywizje pancerne, po ich przerzuceniu z Uralu rozmieszczone zostały wokół Moskwy i posłużyły jako wsparcie likwidacji przez Żukowa centrum Żydowskiej władzy w Związku Radzieckim tj. sztabu tajnej policji na Łubiance. Bez tej realnej siły żadne powstania przeciw hegemonii Żydów byłyby po prostu niemożliwe.

Ten, kto nie ma pojęcia jak duża siła była dotychczas skoncentrowana w rękach Berii, powinien przeczytać i pomyśleć o następujących zdaniach opublikowanych przez amerykańską prasę tuż po jego upadku, Otóż w numerze żydowskiego amerykańskiego dziennika „Newsweek” z 20 lipca 1953 r. napisano, że do momentu kieski Berii „jego państwo w państwie” NKWD, składało się z około miliona ludzi, z których połowa zorganizowana była jak prawdziwa armia posiadająca własna artylerię, czołgi i lotnictwo.

On właśnie był decydentem produkcji broni atomowej w Związku Radzieckim, o czym była już mowa. Beria – jak wiadomo – był jednym i pełnym dysponentem tej armii. Aresztować takiego człowieka, jak to się mówi „gołymi rękami” było po prostu niemożliwe.

Chociaż upłynęło już wiele dziesiątek lat od momentu klęski żydowskiej władzy w Związku Radzieckim a świat cięgle przeżywa wszystkie i to w ostrej formie, bezpośrednie następstwa tego celnego uderzenia, nikt dotąd jeszcze nie zna dokładnie wszystkich szczegółów moskiewskiego przewrotu.

Oczywiście, ktoś świadomie stara się w miarę możliwości zatuszować i usunąć z ludzkiej pamięci ten fakt! Ale dlaczego? Oto jest pytanie!

Najprawdopodobniej sprawa ta przedstawiała się następująco. Żadnego „wielkiego spisku” podobnego do spisku Tuchaczewskiego oczywiście nie było i być nie mogło. Dlaczego? Po prostu zastałby on natychmiast wykryty przez licznych agentów Berii i wszyscy jego uczestnicy zastaliby zlikwidowani.

Być może, że w plany Żukowa zostali wtajemniczeni niektórzy oficerowie dwóch dywizji pancernych, które on ściągnął z Uralu. Któryś z tych dowódców albo osobiście Żukow zastrzelił Berię w czasie posiedzenia na Kremlu, co nastąpiło między 16.00 a 16.30 po południu. Natychmiast po tym zabójstwie oficerowie Żukowa zajęli centralę telefoniczną Kremla i na jego rozkaz skierowali nieduży oddział czołgów i transporterów z wojskiem na Łubiankę.

Pojawienie się tej uzbrojonej siły było tak zaskakujące, że nikt z kierownictwa resortu Berii nie potrafił zorganizować oporu. To też cały sztab zastał opanowany błyskawicznie a w tej liczbie również prawa ręka Berii, sam Ignatowicz Izrajełowicz, który dopiero niedawno powrócił z obozu sybirskiego. W obozie tym przesiedział on wiele lat.

Jak wiadomo nikt z mieszkańców Moskwy w dniu tym nie słyszał strzelaniny na ulicach miasta, nie było także żadnych rozruchów, ba, nawet Opera „Dekabryści” nie została odwołana. Innymi słowy „Wielka Rosyjska Rewolucja” nie odbyła się na wzór „Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej” Mao-Tse-Tunga, trwające latami z wielkim szumem, gwałtem i trzaskiem, lecz przekradła się do historii „jak złodziej nocy” i chociaż jej rezultaty znane były we wszystkich zakątkach świata, to jednak ogromna większość ludzi nie rozumie jej znaczenia i nawet nie chce uznawać za fakt dokonany?

Ponieważ władza Żydów w Związku Radzieckim nie miała głębokich korzeni i opierała się wyłącznie na terrorze tajnej policji, to zniszczenie jej ”Łubiańskiej Centrali” przez czołgi i żołnierzy Żukowa pociągnęło za sobą niezwłocznie i nieuchronnie całkowite rozbicie tego systemu władzy oraz stopniowe wypieranie Żydów z całego aparatu administracyjnego kraju.

Można z całą pewnością powiedzieć, że Beria został zabity na miejscu i jego „proces” mający trwać rzekomo kilka miesięcy, był tylko inscenizacją. Nadzwyczaj ostrożny marszałek Żuków nie mógł pozostawić żywym tak niebezpiecznego wroga, jakim był Ławretij P. Beria. I ponad wszelką wątpliwość przy tak niespodziewanym uderzeniu na Łubiańskie centrum sił tajnej policji oficerowie zajęli wszystkie stanowiące największą tajemnicę archiwa tej dziwnej organizacji, ze spisami, rejestrami i korespondencją z żydowskimi ugrupowaniami poza Związkiem Radzieckim.

Najprawdopodobniej rzecz się miała następująco: Żukow znał osobiście dowódców tych dwóch dywizji pancernych i był przekonany, że wykonają oni ślepo każdy jego rozkaz. Gdy dywizje zostały wyładowane z transportu i gotowe były do manewru, Żukow wezwał ich dowódców do sztabu i ustnie przekazał im swój rozkaz: natychmiast po powrocie do swoich oddziałów rozpoczęć atak na Łubiankę. Ryzyko było zbiorowe, ale Żukow po prostu nie miał wyboru: był człowiekiem skazanym przez Żydów na zagładę i oczywiście przekonany był o tym.

Bardzo możliwe, że pierwsza część programu a szczególnie otoczenie Moskwy przeprowadzono pod pozorem manewrów, co było nie tak trudne do zorganizowania. Przejście czołgów z piechotą na nich jako desantem z zewnętrznego pierścienia bulwarów na Łubiankę mogło być wykonane błyskawicznie. Jeden z dowódców dywizji znajdował się w czołgu na czele kolumny i przekazywał przez radio rozkazy dla swej kolumny.

Można stwierdzić z całą pewnością, że do tego decydującego momentu, kiedy „kości zastały rzucone” i odstąpić od zamiaru było już niemożliwe, nikt z niższego stanu osobowego dowódców i szeregowych żołnierzy nie miał pojęcia, że biorą udział w tak wielkim i niezwykle ważnym historycznym wydarzeniu, które powinno zmienić losy świata, a nie w zwykłych „letnich manewrach”!

Trudno sobie wyobrazić, jaką wręcz mityczną trwogę żywili wszyscy bez wyjątku mieszkańcy Związku Radzieckiego przed Berią i jego „organami bezpieczeństwa”. One to zniszczyły „Starą Gwardię” Lenina i być może również i jego samego; one skazały na śmierć Trockiego, organizatora Armii Czerwonej i zwycięstwa z „białymi“; one pozbawiły kierownictwa radzieckie siły zbrojne tuż przed rozpoczęciem agresji Hitlera na Związek Radziecki; one zgnoiły w „krwawych obozach Frenkiela” miliony najlepszych ludzi radzieckich; one otruły Żdanowa i zniszczyły wiele tysięcy „rosyjskich szowinistów” w Leningradzie; one udusiły samego „niezwyciężonego Generalissimusa” i zniszczyły tych, którzy wspierali go w walce z Żydami.

Stłumić to nieprzezwyciężone uczucie trwogi w szerokich rzeszach ludu było problemem prawie nie do rozwiązania, a genialny naczelny dowódca Żukow rozumiał to świetnie. To też oficerowie przyzwyczajeni do żelaznej dyscypliny, po prostu ślepo jechali za czołgiem dowódcy i wspierali go, gdy wdarł się do Łubiańskiej cytadeli i zaczął gromić opryszków Berii.

Najazd był zupełnie nieoczekiwany, toteż żadnego zorganizowanego oporu Funkcjonariusze „bezpieczeństwa” stawiać nie mogli. Kiedy dowódcy czołgów zrozumieli, że jeśli dotąd zwycięstwo nad czekistami zdawało się zupełnie niemożliwe, to w tej chwili zostało osiągnięte za jednym uderzeniem „z marszu”, to oczywiście wtedy dobrali się do skóry swoich odwiecznych wrogów z dużą żarliwością, zapałem, i zadowoleniem.

Rosyjskie Imperium tworzone przez carów w ciągu trzystu lat zostało zburzone przez masonów w ciągu sześciu miesięcy. Żydowska władza w Związku Radzieckim, zbudowana „na kościach i krwi”, tworzona była przez nich w ciągu trzydziestu pięciu lat: czołgi marszałka Georgija Żukowa zgniotły ją dosłownie w ciągu kilku minut.

Było to możliwe, gdyż władza Żydów nie miała żadnych głębszych korzeni w społeczeństwie i opierała się tylko – i wyłącznie – na aparacie tajnej policji.To też uderzenie stalowych wozów, zadane w samo serce tego aparatu oznaczało jego kres i doprowadziło do upadku ich władzy.

„Łubiański Bastion” był przygotowany jako silny umocniony punkt oporu, zdolny do przetrzymania długiego okresu najbardziej zaciętego naporu tłumu. Jednakże w kalkulacjach Żydów w żadnym wypadku nie brano pod uwagę możliwości niespodziewanego ataku czołgów, a nawet ich pojawienia się w samym centrum miasta. „Pogrom Łubiański” pod względem swego znaczenia stoi bez porównania wyżej niż znakomite „Lodowoje pobojowisko’’ księcia Aleksandra Newskiego, które zburzyło marzenie Teutonów o rozbiciu Słowian.

Żukow zabił nie marzenie, lecz już urzeczywistniony fakt zniewolenia całego globu przez syjonistów. Po zgładzeniu Berii Żydzi dokonali próby odbudowy swojej władzy przez partię, lecz tenże marszałek Żukow pokrzyżował te plany w zarodku: przywiózł do Moskwy wojskowym transportem lotniczym terenowych deputowanych, którzy głosowali przeciw Żydom i ich współpracownikom i w ten sposób unicestwił tę ich ostatnią próbę.

Po rozbiciu „Łubianki” Żukow postawił Kreml przed faktem dokonanym i zaproponował pozostałym przy życiu „rosyjskim szowinistom” sformowanie nowego rządu. Nowy ”Bek” Beria, który zastąpił Stalina, zastał jak wiadomo zabity. Chan współczesnej Chazarii, Kaganowicz zastał wygnany na dyrektora jakiejś fabryki. Mołotowa wysłali do Mongolii, itd.

Ponieważ ogromna większość Radzieckiej administracji składała się z Żydów i ich zwolenników, ten „proces wypierania” z konieczności przebiegał dość wolno, szczególnie w dołach partyjnych. Cały olbrzymi aparat tajnej policji zorganizowany przez Uryckiego i doskonalony następnie przez kolejnych Żydów Jeżowa i Berię trzeba było przebudować od góry do dołu.

I samo przez się rozumie się, że teraźniejszy KGB jest tylko cieniem tej starej instytucji, na czele, której stał najbardziej znienawidzony człowiek w Związku Radzieckim, Ławrentij Beria. W strasznych „Obozach Frenkiela”, gdzie w „dawnych dobrych czasach”zwierzchnictwa Berii liczba więzionych dochodziła do wielu milionów, teraz według słów „dysydenta” Sacharowa wszystkich więźniów politycznych jest zaledwie około dwóch tysięcy (Newsweek, 14 marca 1977r.).

Cios zadany światowemu żydostwu był na tyle potężny, że ich „szczyt” stracił na pewien czas głos i nie wiedział jak ma reagować. „Doły” jeszcze nie orientowały się w tej strasznej dla nich tragedii, która zdarzyła się w Związku Radzieckim, to też wielu z nich w dalszym ciągu odnosiło się z zachwytem do kraju, który dopiero co pokonał Hitlera.

Ponad wszelką wątpliwość w pierwszych latach do klęsce Żydowskiej władzy w Związku Radzieckim, Żydzi wykorzystali wszystkie możliwe dla nich sposoby do jej odzyskania, i dopiero po przekonaniu się, że sprawa ich została całkowicie przegrana, zostali w końcu zmuszeni wypowiedzieć “Rosji” totalną wojnę.

Fragmenty: W. Uszkujnik (pseudonim) – Paradoksy Historii. Tajna historia Rosji, Europy i świata. (1978)
Ta niezwykła książka dostępna jest w gajówce:
https://marucha.files.wordpress.com/2018/02/uszkujnik-paradoksy-historii.pdf

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s