First blog post

This is your very first post. Click the Edit link to modify or delete it, or start a new post. If you like, use this post to tell readers why you started this blog and what you plan to do with it.

post

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Granice II RP

Karlik said

Nie wiem dlaczego poszukujemy odpowiedzi na pytanie kto dowodził?? A nie szukamy odpowiedzi dlaczego przyszli Sowieci pod Warszawę?
Gdyby dzisiaj się coś wydarzyło to kto umiałby odpowiedzieć na pytanie kto stoi na czele armii?….
Kto dowodził obroną Westerplatte? też nie wiemy lub nie chcemy wiedzieć..
Nie pamiętamy jak nazywał się minister od wojska w 1939 roku…
Wiemy tylko tyle co chcą byśmy wiedzieli..
Wiemy, że była agresja na Kijów i to było złamaniem postanowień w Wersalu, gdzie Polska zrezygnowała z prawa o stanowieniu o własnych granicach…
Cenę za wojnę płacimy do dzisiaj….
Nie wierzcie w te bzdury o zatrzymaniu pochodu na zachód, gdyby tak było najbardziej byliby zagrożeni Niemcy i Czechosłowacy, a oni wręcz bojkotowali dostawy broni do Polski…

„POLSKA.
ARTYKUŁ 87.[3]
(…)Granice Polski, nie określone w niniejszym Traktacie, będą oznaczone później przez Główne Mocarstwa sprzymierzone i stowarzyszone.(…)”

Ustalono wstępnie linię graniczną której Polsce nie wolno było przekroczyć…:

„Prawa, z jakimi Polska mogłaby wystąpić do terytoriów położonych na Wschód od wymienionej linii, są wyraźnie zastrzeżone (Les droits que la Pologne pourrait avoir a faire valoir sur 1es territoires situés a l’Est de ladite ligne sont expressément réservés).”

„1919 grudzień 8, Paryż
Deklaracja Rady Najwyższej Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych
w sprawie tymczasowej granicy wschodniej Polski

Główne Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone, uznawszy, iż jest ważne, aby ustał możliwie jak najprędzej obecny stan niepewności politycznej, w jakim się znajduje naród polski – i nie przesądzając późniejszych stypulacji, mających ustalić ostateczne granice wschodnie Polski, oświadczają, że uznają odtąd prawa rządu polskiego do przystąpienia w terminie naprzód przewidzianym przez Traktat z 28 czerwca 1919 r., zawarty z Polską, do urządzenia regularnej administracji terytoriów dawnego Cesarstwa Rosyjskiego położonych na zachód od linii – poniżej określonej:

Od punktu, gdzie dawna granica między Rosją a Austro-Węgrami spotyka się z rzeką Bug i aż do punktu, gdzie jest przecięta granicą administracyjną między powiatami (cercles) Bielsk i Brześć Litewski:

biegiem Bugu na dół;

stąd ku północy – ta granica administracyjna, aż do punktu, gdzie tworzy się kąt ostry, około 9 kilometrów na północny wschód od Mielnika;

stąd ku północnemu wschodowi, aż do punktu biegu Leśny Prawej, gdzie bieg wody jest przecięty drogą leśną w kierunku z południa na północ, przechodząc około 2 kilometry na zachód od Skupowa:

linia, która ma być ustalona w terenie, pozostawiająca w Polsce wsie:

Weirpole, Stołbce, Pieszczatkę i Wólkę i przecinająca drogę żelazną z Bielska do Brześcia Litewskiego, gdzie ona przecina drogę z Wysokiego Litewskiego do Kleszczeli;

stąd ku północy, aż do punktu, gdzie droga Narew-Narewka przecina drogę żelazną Hajnówka–Świsłocz:

linię do ustalenia w terenie i wzdłuż drogi leśnej, oznaczonej powyżej;

stąd ku północnemu wschodowi aż do punktu położonego 4 kilometry na północ od Jałówki, gdzie rzeka Świsłocz łączy się z tą rzeką, która przepływa przez to miasto:

linia do ustalenia w terenie;

stąd w dół biegiem Swisłoczy potem w górę Laszanki; potem w górę Likówki aż do około 1 1/2 kilometra na zachód od Baranowa;

stąd ku północy, północnemu zachodowi, aż do punktu drogi żelaznej Grodno-Kuźnica położonego około 500 metrów na północny wschód od wideł Kiełbasiny:

linia do ustalenia w terenie;

stąd ku północnemu zachodowi aż do punktu położonego na biegu rzeki Łosośny, około 2 1/2 kilometra na południowy zachód od jej ujścia do Niemna (de son confluent avec le Nyemen):

linia do ustalenia w terenie;

stąd bieg Łosośny ku dołowi, potem bieg Niemna ku dołowi, następnie pod górę, aż do źródła – bieg rzeki Igorki, która przepływa Warwiszki;

stąd ku zachodowi, południowemu zachodowi, aż do punktu biegu Czarna lIańcza (Czernochanja, Marycha) koło Studzianki:

linia do ustalenia w terenie według dopływu lewega brzegu;

stąd w górę biegu Czarnej Hańczy aż do punktu około 2 kilometrów 500 na Wschód od Zelwy;

stąd ku północy aż do punktu Berzniki-Kopciowo położonego około 2 kilometry na południowy wschód od Berznik:

linia do ustalenia w terenie;

stąd ku północnemu zachodowi aż do punktu najbardziej na południe wgłębienia (du rentrant) granicy administracyjnej północnej dystryktu Suwałki (około 7 kilometrów na północny zachód od Puńska):

linia do ustalenia w terenie, w ogólnym kierunku równoległym do linii małych jezior położonych między Berznikiem a Zegarami i około 2 kilometrów na wschód od tych jezior, kierując się ku zachodowi aż do punktu położonego na jeziorze Goładusza (Galadusya), około 2 kilometry na północ od Zegar, przecinając jezioro aż do jego kończyn północno-zachodnich i pozostawiając Puńsk przy Polsce;

stąd ku północy, granicą administracyjną Suwałk aż do punktu, gdzie się ona spotyka z dawną granicą między Rosją a Prusami Wschodnimi.

Prawa, z jakimi Polska mogłaby wystąpić do terytoriów położonych na Wschód od wymienionej linii, są wyraźnie zastrzeżone (Les droits que la Pologne pourrait avoir a faire valoir sur 1es territoires situés a l’Est de ladite ligne sont expressément réservés).

Prezydent Rady Najwyższej

Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych

G. Clemenceau
Źródło:
K.W.Kumaniecki, Odbudowa państwowości polskiej. Najważniejsze dokumenty 1912-styczeń 1924, Warszawa 1924, s. 175-177.”

I w lipcu 1920 ustalono wschodnie granice Polski jest to o tyle ważne bo obowiązują do dzisiaj..

„1920 lipiec 10, Spa
Układ Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzoszonych z Polską
w sprawie rozejmu z RSFRR

Rząd polski zgadza się na to, by:

a.zainicjować i podpisać niezwłocznie rozejm na tej podstawie, że wojsko polskie cofnie się i stanie na linii ustalonej przez Konferencję Pokojową dnia 8 grudnia 1919 roku, jako tymczasowej granicy polskiego zarządu i że wojsko sowieckie stanie o 50 km na wschód od linii. Jednakże Wilno ma być niezwłocznie oddane Litwinom i wyłączone ze sfery zajmowanej przez bolszewików podczas rozejmu. Co się tyczy Galicji Wschodniej, to armie staną na linii, którą osiągną w dniu rozejmu, po czym każda armia cofnie się o 10 km, celem utworzenia strefy neutralnej;

c.przyjąć decyzję Rady Najwyższej w sprawie granic litewskich, przyszłości Galicji Wschodniej, sprawy cieszyńskiej i przyszłego traktatu gdańsko-polskiego.”

Granice z Sowietami były nielegalne bo nie spełniały wymogów zawartych w SPA zresztą gdy zachód uznawał te granice to wypowiedział się, że skoro chcieliście to macie i to jest wasza sprawa…

„Z Rosją:
Linię oznaczoną i zasłupioną, za zgodą obu Państw i na ich odpowiedzialność, w dniu 23 listopada 1922 r.”

Całość tutaj jak ktoś chce niech czyta..

„Dz.U.23.49.333
OŚWIADCZENIE RZĄDOWE
z dnia 20 kwietnia- 1923 r.
w przedmiocie uznania granic wschodnich Rzeczypospolitej.
Podaje się niniejszem do wiadomości publicznej, że dnia 15 marca 1923 roku Konferencja Ambasadorów Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonji, w wykonaniu artykułu 87 Traktatu Pokoju między Państwami Sprzymierzonemu i Stowarzyszonemi a Niemcami, podpisanego w Wersalu dnia 28 czerwca 1919 r. (Dz. U. R. P. z r. 1920 № 35 poz. 200) powzięła uchwałę treści następującej:
Decyzja Konferencji Ambasadorów w sprawie granic Polsku

IMPERJUM WIELKIEJ BRYTANJI, FRANCJA, WŁOCHY i JAPONJA, które podpisały wraz ze STANAMI. ZJEDNOCZONEMI AMERYKI, jako Główne Mocarstwa Sprzymierzone i Stowarzyszone, Traktat Pokoju Wersalski,

(Zważywszy, że według brzmienia artykułu 87 ustąp 3, tegoż Traktatu, do nich należy oznaczyć granice Polski, które nie były wyszczególnione przez ten Traktat;

Zważywszy, że Rząd Polski przedstawił w dniu 15 lutego 1923 roku Konferencji Ambasadorów prośbę, dążąc do tego, by Mocarstwa, mające w niej swych przedstawicieli, zrobiły użytek z praw nadanych im przez pomieniony artykuł;

Że, ze swej strony, Rząd Litewski już był, przez swą notę z dnia 18 listopada 1922 r., wykazał, iż troszczy się, by wzmiankowane Mocarstwa zrobiły użytek z tych praw;

Zważywszy, że, według brzmienia Artykułu 91 Traktatu Pokoju podpisanego w St. Germain-en-Laye, Austrja zrzekła się na rzecz głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych wszystkich praw i tytułów na terytorjach, które należały uprzednio do byłej Monarchji Austro-Węgierskiej i które, położone poza nowemi granicami Austrji takiemi jakie są opisane w Artykule 27 rzeczonego Traktatu, nie są obecnie przedmiotem żadnego innego przyznania;

Wobec tego, iż uznane zostało przez Polskę, ze co się tyczy wschodniej części Galicji, warunki etnograficzne czynią koniecznym ustrój autonomiczny;

Zważywszy, iż Traktat zawarty pomiędzy Głównemi Mocarstwami Sprzymierzonemi i Stowarzyszonemi a Polską, w dniu 28 czerwca 1919 roku, przewidział dla wszystkich terytorjów, znajdujących się pod zwierzchnictwem polskiem, gwarancje specjalne na rzecz mniejszości rasy, języka lub religji.

Zważywszy, iż co do granicy z Rosją, Polska weszła bezpośrednio w stosunki z tem Państwem celem jej oznaczenia;

iż, co się tyczy granicy Polski z Litwą należy mieć na uwadze sytuację faktyczną, wynikłą, mianowicie, z Rezolucji Rady Ligi Narodów z dnia 3 lutego 1923 r.,

Poleciły Konferencji Ambasadorów rozstrzygnąć tą sprawę.

Na skutek czego Konferencja Ambasadorów:
I. Postanawia uznać jako granice Polski:

Z Rosją:
Linję oznaczoną i zasłupioną, za zgodą obu Państw i na ich odpowiedzialność, w dniu 23 listopada 1922 r.

Z Litwą:
Linję poniżej opisaną (według mapy niemieckiej skala 1/100.000):

Od punktu zetknięcia się północnej granicy administracyjnej powiatu Suwalskiego z granicą Prus Wschodnich (punkt wspólny dla Prus Wschodnich, Polski i Litwy) i aż do najbardziej południowego wgięcia utworzonego przez granice powiatu Suwalskiego, mniej więcej o 7 kilometrów na północo – zachód od Puńska, północnej granicy administracyjnej powiatu Suwalskiego;

ztamtąd, od południo-wschodu aż do punktu drogi Berzniki-Kopciowo, mniej więcej o 2 kilometry na południo-wschód od Berznik:

linję, która będzie oznaczona na miejscu i pozostawi Puńsk Polsce, przecinając jezioro Galadusya od jego północno – zachodnich krańców do punktu położonego mniej więcej o 2 kilometry na północ od Zegar, idąc dalej ku wschodowi, następnie równolegle z linją małych jezior położonych pomiędzy Berznikamia Zegarami mniej więcej o 2 kilometry na wschód od tych jezior;

ztamtąd, aż do punktu mniej więcej o 2 kilometry 500 metrów na wschód od Zelwy na rzece Marycha, linję, która będzie oznaczona na miejscu;

ztamtąd, w dół rzeki Marychy aż do miejsca gdzie do niej wpada mały dopływ położony na lewym jej brzegu i bezpośrednio w górę rzeki Studianki;

ztamtąd, linję która będzie oznaczona na miejscu, aż do źródła rzeki Igorki, dalej bieg tej rzeki, która płynie do W a r w i s z e k aż do miejsca gdzie rzeka ta wpada do Niemna;

ztamtąd, w dół rzeki bieg Niemna, aż do miejsca gdzie do niego wpada rzeka Grawe;

ztamtąd, rzeka Gra we aż do punktu gdzie krzyżuje się z szosą Merecz-Rudnica (Rotnic a);

ztamtąd, linja, która będzie oznaczona na miejscu, aż do punktu, gdzie rzeka S k r o b I i s wpada do rzeki Mereczanki;

ztamtąd, bieg Mereczanki, aż do punktu, który będzie obrany na miejscu, mniej więcej

0.800 metrów na południo-wschód od P o d k a-mieni a;

ztamtąd i aż do punktu granicznego 142, położonego mniej więcej o 2 kilometry na północo-wschód od Strzelciszek;

linję, która będzie oznaczona na miejscu i pozostawi Litwie miejscowości: Podkamień, Karpiszki, Strzelciszki, a Polsce Bortele, Kukle, przechodząc zaś przez skrzyżowanie się dróg idących z Bobryszek do Olkienik oraz z Oran do Wójtowa na drodze żelaznej z Grodna do Wilna;

ztamtąd, i aż do punktu, który będzie oznaczony na biegu Wilji, mniej więcej o 800 metrów na zachód od Surmaniec;

linję, która będzie oznaczona na miejscu, pozostawiając Litwie następujące miejscowości: Kalance, Spengleniki, Gieceniszki, Uzuleje, Prybance, Greczowka, Wismance, Jagielany, Dergiance, Kopciuszki, Zailgi, Chwoszna, Niedźwiedówka, Janczuny, Daniliszki, Jerzówka, Nowy-Dwór, Promysłowka, Walakiszki, Kurkliszki, Kalejkiemie, Wiluniszki, Kiermanczyszki, Białolesie i Owsieciszki, i pozostawiając Polsce miejscowości: Wojtowo, Y w-Puskarnia, Czarnokowale, Kol-Lejpuny, Wejksztelance, Ejgielance, Markowszna, Skobska, Wizgirdy, Dombrowo, Dembniaki, Stanisławowka, Kotysz, Staskuniszki, Lebiedzie, Mejluszki, Podworance, Glity, Piektoniszki, Kiermeliszki, Kudrany, Poniewiezka, Majdany, Miciuny, Lojziszki, Meiryszki, Borcie, Jateluny, Puzanowo, Kazimirowka i Surmance;

ztamtąd, bieg Wilji, aż do punktu położonego mniej więcej o 1 kilometr na południe od Sejmieniszek;

ztamtąd, i aż do punktu do oznaczenia na krańcach południowo-wschodnich jeziora Oswie na południe od Zoltyn:

linję, która będzie oznaczona na miejscu i pozostawi na terytorjum litewskiem następujące miejscowości: Sejmieniszki, Kliszebłoto, Podozierce, Pojodzie, Pospierze, Kejmince, Skietery, Ol i nowo, Pory, Koniromiszki, Kiele, flwizance, Nieczance, Borowy, Olany, Pałki, Ollis, Okmiana, Towkiele, Alexandryszki, Gawejki, Zoltynie, a na terytorjum Polski miejscowości: Podworzance, Podgajem, Drawcze, Mejluny, Papiernia, Bortkuszki,. Uzyblindzie, Lipowko, Poblyndzie, Zyndule, Astyki, Szelkowszna, Romaszkance, Pogiry, Borówka, Sontoki, Pulstylki, Rudejki, Stolewszna, Zemwiszki, Smilgi, Gaswejki, Sidabry;

ztamtąd, linję przecinającą jezioro Oświe aż do punktu, który będzie oznaczony na jego północno-wschodnim brzegu, o mniej więcej 1.500 metrów na południo-wschód od Olki;

ztamtąd, i aż do punktu do ustalenia na południowym brzegu jeziora Prowa na wschód od Surganców;

ztamtąd, i aż do punktu, który będzie oznaczony na miejscu i pozostawi na terytorjum litewskiem następujące miejscowości: Olka, jezioro Bólom a, Labejszyski, Młynek, Janiszki, Szerajkiszki, Surgance, a na terytorjum polskiem miejscowości: Jankuniszki, Purwiniszki, Szarkiszki, Maciejewa, Orniany, Skardze, Nowosiolk a, Grybiance;

ztamtąd, i aż do punktu, który będzie obrany na południowym brzegu jeziora, nad którem pdłożone są Antolkony i o 500 metrów na zachód od tej miejscowości:

linję, która będzie oznaczona na miejscu i pozostawi na terytorjum litewskiem następujące miejscowości: Madejki, Mazule, Szyjkaliszki, Andrulance, Szukowszczyzna, Szemeityszki, Prudziszki, Polukno, Poshenis, Szwirbliszki, Rgt-Sidoryszki, Mineiszany, a na terytorjum polskiem: Maldziuny, Rutowszczyzna, Baranowo, Antaledse, Bernjuny, Lyngmjalny, Antolkony;

ztamtąd i aż do granicy Łotwy:

linję, która będzie oznaczona na miejscu i skieruje się na północno-wschód, potem ku północy, przecinając jezioro Bolosza i jezioro Dringisi pozostawiając na terytorjum Litewskiem następujące miejscowości: Rgt-Ashusseniz, Achramjanzy, Reipe, Ashany, Sadsjuny, Bol-Derewnja, Suntupe, Kalnischki, Schablowisna, Mugliszki, Junkokalne, Gut-Nowo-Smolwy, Werugiszki, a na terytorjum polskiem: Kozaczyzna, Mejluny, Wardsikeme, Aliejuny, Sakiszki, Poshemiszki, Karatschuny, Smolwy, Paukszte-Liszki, Gut-Smolwy (Północne), Dulziszki, Mateliszki.

Oznaczenie tej linji na miejscu pozostawione jest zabiegom zainteresowanych Rządów, którym przysługiwać będzie całkowita możność przystąpienia za wspólnem porozumieniem do sprostowania szczegółów, uznanych przez nie na miejscu za nieodzowne.
II. Postanawia przyznać Polsce, przejmującej wszelkie prawa zwierzchnicze nad terytorjami położonemi pomiędzy granicami powyżej określonemi a innemi granicami polskiego terytorjum, z zastrzeżeniem postanowień Traktatu Pokoju w Saint-Germain-en-Laye, dotyczących ciężarów i zobowiązań przeniesionych na inne Państwa, którym przekazana jest część terytorjum byłej Monarchji Austro-Węgierskiej.

Działo się w Paryżu, dnia piętnastego marca, tysiąc dziewięćset dwudziestego trzeciego roku.

Eric PHIPPS. R. POINCARÉ.

Romano AVEZZANA. M. MATSUDA.

Niżej podpisany, należycie upełnomocniony, oświadcza w imieniu Rządu Polskiego, iż przyjmuje powyższe postanowienia.

Działo się w Paryżu, dnia piętnastego marca, tysiąc dziewięćset dwudziestego trzeciego roku.”

 

https://marucha.wordpress.com/2017/08/15/kto-naprawde-dowodzil-w-bitwie-warszawskiej/#comment-694478

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Kolaboracja Żydów z bolszewikami w 1920 roku

Kolaboracja Żydów z bolszewikami w 1920 roku

W rocznicowych dyskusjach o wojnie 1920 roku zazwyczaj pomijany jest stosunek Żydów do agresji sowieckiej na Polskę. Fakty o powszechnej kolaboracji Żydów z bolszewikami są ukrywane, pomimo, że w II RP powszechnie o nich dyskutowano.

Wspomnienia Wincentego Witosa są doskonałą relacją świadka kolaboracji Żydów z sowietami w 1919 i 1920 roku. Przywódca PSL Piast opisywał jak w Siedlcach wszyscy Żydzi zaangażowali się w tworzenie sowieckiej administracji, wsparli zbrojnie działania Armii Czerwonej, manifestowali nienawiść do Polaków. Zdaniem Witosa w całej Polsce Żydzi uchylali się od wstępowania w szeregi Wojska Polskiego, nie chcieli bronić Polski przed sowiecką agresją. Zarabiali kosztem polskich chłopów na dostawach do wojska.

W trakcie wojny z sowietami w lipcu 1920 roku powstał Rząd Obrony Narodowej. Na jego czele stanął Wincenty Witos. Sowiecką agresję na Polskę poparła prawie cała społeczność żydowska, od marksistowskiego ale niezależnego od sowietów Bundu po syjonistyczny Poalej Syjon. Świadectwa kolaboracji Żydów z sowietami były zbierane przez władze. Wojsko Polskie wiedząc o prosowieckiej postawie Żydów było zmuszone poborowych Żydów wycofać z frontu, by nie przechodzili na stronę wroga. Żydowskich poborowych internowano w obozie w Jabłonnie. Kolaboracje Żydów z sowietami opisywali reporterzy „Gazety Grudziądzkiej” stwierdzając, że podczas walk „Żydzi zawsze łączyli się z nieprzyjacielem”, „na froncie dopuszczali się jawnej zdrady”.

Postawa Żydów nie dziwiła. Od samego początku Żydzi wspierali rewolucję bolszewicką.

Jerzy Robert Nowak w swoich książkach stwierdził, że Żydzi zaangażowali się w 1917 r. w rewolucję bolszewicką i ponoszą za nią odpowiedzialność, jak i za jej owoce, takie jak głód, terror i eksport rewolucji do innych krajów.

Wśród przywódców bolszewików Żydami byli: Trocki – Lejb Bronsztejn twórca Armii Czerwonej, Grigorij Zinowiew – Radomyslski, Jakow Swierdłow – Salomon, Lew Kamieniew – Rosenfeld, Karol Radek – Sobelsohn, Adolf Joffe, M. Litwinow – Mojsiejewicz Waliach, Łazar Kaganowicz, Włodzimierz Lenin syn Żydówki z domu Blanc.

Żydzi w ZSRR wzajemnie się wspierali (umożliwiało to kariery Żydów z różnych przedrewolucyjnych partii lewicowych). Żydzi zdominowali pierwsze leninowskie Biuro Polityczne KC WKPb. W 1919 ma 380 czołowych komisarzy bolszewickich 300 (78 proc.) było Żydami, w 1921 na 55 czołowych komisarzy 447 było Żydami (80 proc.). Żydzi w latach 1921-1922 stanowili większość w biurze politycznym KC WKPb.

Bolszewicką bezpiekę Czeka zdominowali Żydzi, władze w sowieckiej bezpiece dzierżyli Żydzi tacy jak Żyd z ziem polskich Jagoda (1934-1936 ludowy komisarz spraw wewnętrznych, inicjator i nadzorca masowych represji w wyniku których do łagrów trafiło 27.000.000 ludzi) i twórca gułagów Żyd z Turcji Naftali Aranowicz Frankel. Jedenastoma na 12 kompleksów gułagów kierowali Żydzi. W 1934 roku w kierownictwie NKWD było 39 proc. Żydów, 36 proc. Rosjan i Ukraińców, 14 proc. Łotyszy i Niemców.

Szefem kampanii niszczenia religii w ZSRR był Żyd Jarosławski- Gubelman stojący na czele związku bezbożników. Żyd Bel Kuhn zamordował w latach dwudziestych 70.000 Rosjan i Tatarów na Krymie.

O wpływach Żydów w ZSRR świadczy to Żydzi wśród absolwentów fizyki w ZSRR stanowili w 1938 roku 46 proc., w 1941 roku 74 proc., w 1942 roku 98 proc. Dominacja Żydów w ZSRR powodowała niechęć do Żydów w II RP (co dostrzegali publicyści prasy żydowskiej w II RP).

Inny polski historyk doktor Andrzej Leszek Szcześniak opisując komunistyczne elity ZSRR w „Judeopoloni II” przytoczył wyniki badań A.A. Chromowa zawarte w książce „Biography of Dzerzynski” (Progres Moskwa 1985) zgodnie z którymi rodowe nazwisko Feliksa Dzierżyńskiego brzmiało Rufin. Dzierżyński pochodził z żydowskiej kupieckiej rodziny która przejęła majątek Dzierżyńskich po ich zesłaniu na Sybir przez carat.

Szcześniak przypomniał że bolszewickim komisarzem do spraw prasy, propagandy i agitacji, redaktorem „Czerwonej Gwiazdy”, by Mojżesz Włodarski (Goldstein). Mojżesz Uricki był komisarzem spraw zagranicznych i szefem Czeka w Petersburgu. ZSRR władali też Lejba Bronstein (Bronstajn) znany jako Lew Trocki i Karol Sobelson znany jako Karol Radek. Żydem był też Lenin czyli Włodzimierz Ulianow syn żydówki Marii Aleksandrowny Blank i Tatara Ulianowa.

Trocki i Lenin finansowani byli międzynarodowy kapitał żydowski. W 1917 (rząd ZSRR) Rada Komisarzy Ludowych licząca 22 komisarzy składała się z 18 żydów [82 proc.], 2 Rosjan [9 proc.], 1 Niemca [4,5 proc.] i jednego Ormianina [4,5 proc.]. W (ministerstwie) Komisariacie Wojny wśród 43 pracowników było 34 żydów [80 proc.], 8 Łotyszy [17 proc.], 1 Niemiec [3 proc.] i ani jednego Rosjanina. Komisariat Spraw Wewnętrznych składał się z 61 pracowników, 43 żydów [70,5 proc.], 10 Łotyszy [16,4 proc.], 3 Ormian [4,9 proc.], 1 Polaka [1,6 proc.], 2 Niemców [3,3 proc.] i 2 Rosjan [3,3 proc.]. Podobnie żydzi dominowali w całej sowieckiej administracji. „The Times” z 1917 podawał że 556 najwyższych przywódców ZSRR 447 było Żydami [80,4 proc.].

Jan Bodakowski

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

http://prawy.pl/6686-kolaboracja-zydow-z-bolszewikami-w-1920-roku

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Krechowce – zachwyt gen. Korniłowa

Krechowce – zachwyt gen. Korniłowa

krechowce
100 lat temu, kiedy opcja legionowa po stronie Niemiec i Austrii wygasała – na wojskowym firmamencie zabłysła sława polskich formacji walczących pod stronie Rosji i Ententy. Do legendy przeszedł bój 1. Pułku Ułanów Polskich dowodzonych przez płk. Bolesława Mościckiego (1977-1918). Pod Krechowcami, w okolicy Stanisławowa, pułk powstrzymał ataki wojsk niemieckich (bawarskich) i uratował przed zagładą kilka rosyjskich dywizji, a także utrzymał linię frontu.

Oto meldunek płk. Bolesława Mościckiego:
„24-go Lipca (nowego stylu), około godziny 16, pułk, znajdujący się w rozporządzeniu dowódcy 2 d.p. w Stanisławowie, otrzymał rozkaz zatrzymania za wszelką cenę natarcia przeciwnika, aby tem ocalić oddziały 2 d.p. z artylerją, prowadzące działania bojowe na zachodnim brzegu Bystrzycy na froncie wsi Zagwóźdź-Uhrynów Dolny – Jamnica, i znajdujące się w bardzo trudnem położeniu, wytworzonym przez nieoczekiwane cofnięcie się oddziałów 19 d.p.

Zbadawszy osobiście i wyjaśniwszy całą powagę sytuacji, rozwinąłem galopem w szyk bojowy swój młody i nieliczny pułk, parę dni temu ledwie sformowany z dywizjonu i jeszcze nieskompletowany; wysunąłem na pierwszą linję trzy szwadrony, rozwinięte szeroko w jeden rząd, aby pierścieniowym ruchem wprowadzić w błąd przeciwnika co do swej niewielkiej liczebności.

Następnie błyskawicznie atakowałem przeciwnika, który oszołomiony nieoczekiwanym natarciem, cofnął się straciwszy wielką ilość porąbanych i rannych, przyczem 2-i szwadron w boju zdobył działający karabin maszynowy. Pułk, po cofnięciu się nieco w tył, uszykował się w poprzedniej pozycji wyjściowej, zagradzając drogę przeciwnikowi i gotów w każdej chwili znów runąć na niego. Po pewnym czasie nieprzyjaciel, otrzymawszy posiłki, z nową energją przeszedł do natarcia i, widząc niepowodzenie swojego projektu obejścia m. Stanisławowa, ruszył najkrótszą drogą wzdłuż szosy, zakrywając się budynkami ażeby wcisnąć się do miasta od strony południowej.

Próba ta została sparaliżowana błyskawicznym powtórnym kontratakiem 3-go szwadronu i szwadronu ciężkich karabinów maszynowych, które rzuciwszy się do ataku, zmusiły przeciwnika do ukrycia się w północnej części wsi Krechowce, a następnie spieszywszy się i umocniwszy, utrzymały się we wsi, pomimo kontrataku nieprzyjaciela, dopóki piechota spokojnie nie wycofała się ze Stanisławowa.

W tym samym czasie, na prawym skrzydle przeciwnika, pokazały się dwa szwadrony jego jazdy. Rozsypany ławą 4-ty szwadron, mający na okrążającym skrzydle 1-szy szwadron, na mój rozkaz momentalnie natarł na jazdę przeciwnika, która nie przyjąwszy uderzenia galopem cofnęła się za swoją piechotę. Wtedy szwadrony moje, zajechawszy lewem ramieniem, zawisły nad prawem skrzydłem przeciwnika.

Trzykrotnie nieprzyjaciel próbował nacierać na przestrzeni między wsiami: Opryczkowce i Krechowce, chcąc zawładnąć Dąbrową. Wszystkie trzy te próby zostały odparte, najpierw konnym atakiem 1-go szwadronu, następnie takimże atakiem dwóch plutonów 4-go szwadronu, a w końcu ogniem obu szwadronów spieszonych na mój rozkaz.

Tak wspaniały rezultat przypisuję wyróżniającemu się męstwu mego zastępcy w dziale frontowym rotmistrza Waraksiewicza, dowódcy 1-go szwadronu rotmistrza Feliksa Dziewickiego, dowodzącego 2-m szwadronem porucznika Podhorskiego, dowodzącego 3-m szwadronem rotmistrza Sobieszczańskiego, dowodzącego 4-m szwadronem rotmistrza Żółkiewskiego, dowódcy szwadronu karabinów maszynowych, bohaterskiego porucznika Zboromirskiego, dwukrotnie ciężko rannego, wszystkich p.p. młodszych oficerów, a także niezwykłej odwadze, męstwu i wytrzymałości ułanów.
Wysokie zalety wojenne i męstwo w boju wykazali: adjutant pułkowy, kadet Zdziechowski i szef służy łączności, kadet hrabia Bem de Cosban, który pod zabójczym ogniem artyleryjskim, karabinowym i karabinów maszynowych przewoził moje rozkazy do najbardziej zagrożonych stanowisk.

Straty pułku: zabity jeden oficer, ułanów zabitych 31, rannych 46, koni zabitych i rannych 106. Tak stosunkowo nieznaczne straty, wobec osiągniętych przez pułk rezultatów, przypisuję szerokiemu luźnemu szykowi bojowemu, w jakim pułk działał. Najlepszą ocena tej sprawy dla pułku jest otrzymane przezeń telegram Naczelnego Wodza generała Korniłowa, podziękowania dowódcy 2-ej dywizji piechoty i dowódcy 12-go korpusu armii”

Gen. Ławr Korniłow, późniejszy legendarny dowódca Białej Rosji, wystosował list gratulacyjny na ręce płk. Bolesława Mościckiego, który brzmiał :

„Dziękuję z całej duszy dowódcy świetnych ułanów polskich, bohaterom oficerom i ułanom za ich pierwszy czyn bojowy pod Krechowcami. Przez czyn ten wskrzesili oni sławę bojową swych przodków i zyskali prawo zajęcia honorowego miejsca w szeregach świetnej kawalerii bratniej. Wspominając szalony atak polskich ułanów pod Somosierrą, jestem przeświadczony, że krew dziadów płynie w ich żyłach wnuków i ta krew jest gwarancją i zabezpieczeniem wolności odradzającej się Polski, przyszłej wolności i samookreślenia się narodów. Na każdy szwadron wyznaczam 10 krzyży Św. Jerzego”.

Krechowiak
Żołnierz 1 Pułku Ułanów Polskich

Dodatkowych 40 krzyży św. Jerzego przysłał też minister wojny Aleksander Kiereński. Niespodziewanie do Szendryczeni przyjechała francuska misja wojskowa z płk. Tabouhis i kpt. ks. Murat, którym towarzyszył por. Adam hr. Zamoyski, były adiutant cara Mikołaja II. Zaledwie godzinę miał pułk, żeby przygotować rewię powitalną. Po przywitaniu Pułku najpierw przez dowódcę brygady gen. Karnickiego, następnie przez dowódcę dywizji zbiorczej gen. Świetczyna, nadjechał dowódca II Korpusu Jazdy gen. książę Tumanow wraz z misją francuską. Przewodniczący misji płk. Tabuohis, po krótkim przemówieniu, odznaczył płk. Mościckiego Krzyżem Wojennym „Croix de Guerre” z palmą, dwóch oficerów krzyżami wojennymi, oraz dziesięciu ułanów medalami wojennymi.

Dowódca II Korpusu za przebyte boje, nadał Pułkowi Ułanów Pol. 112 krzyży i 80 medali św. Jerzego, nie licząc tych od gen. Korniłowa i Kiereńskiego. Wśród odznaczonych Złotym Orężem za odwagę znaleźli się min. rtm. Dziewicki; rtm. Sobieszczański; por. Zboromirski; ppor. Wysocki; ppor. Bem de Cosban. Do Krzyża Oficerskiego św. Jerzego 4 stopnia: ppor. Mikke i ppor. Łebkowski. Do Krzyża św. Włodzimierza i Krzyża św. Anny 4 stopnia przedstawieni zostali pozostali oficerowie, którzy w/wym. odznaczenia już posiadali.

O wyczynie pułku pisała nie tylko prasa rosyjska, ale i zachodnioeuropejska. Polacy zaznaczali mocno, że walczą po stronie Ententy, a nie Niemiec. Bitwa pod Krechowcami miała większe znaczenie polityczne niż walki Legionów Polskich po stronie Państw Centralnych w latach 1914-1916. Legenda 1. Pułku Ułanów (potem 1. P. Uł. Krechowieckich) – została przyćmiona po 1926 roku w wyniku piłsudczykowskiej propagandy.

Polscy kawalerzyści walczący w czasie I wojny po stronie Rosji i Ententy zostali zapomnienie. A przecież ich zasługi były wielkie – tworzyli później I Korpus Polski w Rosji (gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego) a po 1918 zręby polskiej kawalerii. Byli w swoim fachu nierównani – pułki jazdy utworzone przez tych oficerów były najlepsze w Wojsku Polskim. Legendarny płk. Bolesław Mościcki nie doczekał Niepodległości – zginął w starciu z bolszewikami w okolicach Łunińca 18 lutego 1918 roku.

Jan Engelgard

Posted in Uncategorized | 1 Comment

Kohl a rozbicie Jugosławii

Kohl a rozbicie Jugosławii

Posted by Marucha w dniu 2017-07-19 (środa)

„Ojciec zjednoczenia Niemiec” uznał zachodnią granicę Polski dopiero pod naciskiem USA oraz zapoczątkował krwawy rozpad Jugosławii.

Zmarły 16 czerwca 2017 roku Helmut Kohl jest przedstawiany w mediach głównie jako „ojciec zjednoczenia Niemiec” i jeden ze współtwórców Unii Europejskiej. Rzadziej mówi się o tym, że uznał zachodnią granicę Polski dopiero pod naciskiem USA. Prawie wcale natomiast nie wspomina się, że jego drugą wielką rozgrywką polityczną – obok doprowadzenia do zjednoczenia Niemiec – było zapoczątkowanie rozbicia Jugosławii.

Odpowiedzialności Kohla za doprowadzenie do krwawego rozpadu Jugosławii zaprzeczył po jego śmierci były polityk CDU Willy Wimmer [1].

Jedynym polskim autorem, który szerzej poruszył ten temat jest wybitny politolog – prof. Marek Waldenberg. Omawiając rolę polityki niemieckiej w zapoczątkowaniu rozbicia Jugosławii oparł się na relacjach polityków i dziennikarzy zachodnich.

Według prof. Waldenberga w latach 1990-1991 największy wpływ na los Jugosławii wywierały główne państwa Wspólnoty Europejskiej – RFN, Francja i Wielka Brytania. ZSRR – będący w przededniu upadku – zajęty był wówczas swoimi problemami, a USA pierwszoplanową rolę w dramacie jugosłowiańskim zaczęły odgrywać dopiero później.

W okresie tym „zdecydowane działania zmierzające przede wszystkim do wspierania secesjonizmu słoweńskiego i chorwackiego, a w konsekwencji do rozbicia Jugosławii, prowadziły Austria i RFN, przy czym to ostatnie państwo odegrało oczywiście kluczową rolę”.

Działania RFN na rzecz rozbicia Jugosławii rozpoczęły się jeszcze przed 1990 rokiem. Andreas Zumach, niemiecki dziennikarz zajmujący się polityką międzynarodową, w artykule opublikowanym w 1995 roku utrzymywał, że wywiad RFN (Bundesnachrichtdienst – BND) już w latach 80. XX wieku działał na rzecz zaostrzenia konfliktów pomiędzy Zagrzebiem a Belgradem. Ponadto w tym czasie miały napływać z RFN do Chorwacji znaczne ilości uzbrojenia.

Niejasne jest jedynie, czy działo się to za zgodą rządu niemieckiego. Natomiast Erich Schmidt-Eenboom w biografii politycznej niemieckiego ministra spraw zagranicznych Klausa Kinkela pisał, że już pod koniec lat 70. BND nawiązała współpracę z chorwackimi zwolennikami secesji. Niemiecki wywiad zaczął wówczas kształtować politykę bałkańską.

W latach 1990-1991 szczególną gorliwość w popieraniu secesjonizmu Słowenii i Chorwacji przejawiali minister spraw zagranicznych Austrii Alois Mock z Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) i lider tej partii Erhard Busek. Gorąco zachęcali oni separatystów słoweńskich i chorwackich do ogłoszenia secesji oraz przeciwdziałali na forum OBWE próbom utrzymania jedności Jugosławii.

Mock doprowadził do tego, że Austria jako pierwsza uznała secesję Słowenii i Chorwacji. Przypisuje mu się także to, że wpłynął na stanowisko w sprawie secesji swojego niemieckiego przyjaciela Helmuta Kohla.

Secesjonizm słoweński i chorwacki znalazł też silne wsparcie w mediach austriackich i niemieckich. Towarzyszył mu wyraźny antyserbizm, który wkrótce stał się narracją większości mediów zachodnich, w tym polskich. Austriacki tygodnik „Profil” skomentował 22 lipca 1991 roku tę kampanie antyserbską jako bardzo spóźniony rewanż Austrii i Niemiec za pierwszą wojnę światową.

Austriacko-niemieckiej polityce wobec Jugosławii początkowo próbowała się przeciwstawiać Francja. Jej prezydent – François Mitterrand – często powtarzał w tym czasie „lubię Serbów”, ale ostatecznie musiał się wycofać, by uniknąć otwartego konfliktu francusko-niemieckiego w przededniu konferencji w Maastricht, która miała zadecydować o utworzeniu Unii Europejskiej.

Już 19 listopada 1990 roku przewodniczący Prezydium Jugosławii Borisav Jović usłyszał od Mitterranda, że Francja nie popiera secesjonizmu Słowenii i Chorwacji, ale niewiele może uczynić.

Do starcia pomiędzy Mitterrandem a Kohlem w sprawie uznania secesji tych dwóch republik jugosłowiańskich doszło 23 czerwca 1991 roku na posiedzeniu Rady Europejskiej. Jeszcze 15 listopada 1991 roku Mitterrand prosił Kohla w Berlinie, by nie uznawał niepodległości Chorwacji. Usłyszał jednak od kanclerza Niemiec, że musi to uczynić, ponieważ naciskają na niego w tej sprawie jego partia CDU/CSU, liberałowie z FDP, Kościół katolicki, media i 500 tys. Chorwatów mieszkających w Niemczech.

Za narzucenie Wspólnocie Europejskiej decyzji pospiesznego uznania Słowenii i Chorwacji odpowiada w pierwszym rzędzie Helmut Kohl.Niejednokrotnie powtarzane przez niego i ministra spraw zagranicznych RFN Hansa-Dietricha Genschera w rozmowach z partnerami zagranicznymi, m.in. z Mitterrandem, twierdzenie, że nie mogą oprzeć się wywieranym na nich w Niemczech naciskom, było najprawdopodobniej wygodnym wybiegiem.

To, że na ówczesnym rządzie RFN ciąży szczególnie wielka odpowiedzialność za tragedię narodów Jugosławii przyznali później różni politycy zachodni, dobrze zorientowani w sprawie. Byli to: sekretarze stanu USA James Baker i Warren Christopher, minister spraw zagranicznych Francji Roland Dumas, wysłannik sekretarza generalnego ONZ Cyrus Vance, brytyjski polityk David Owen i amerykański dyplomata Richard Holbrooke.

Wedle ich relacji Kohl i Genscher przez wiele miesięcy naciskali na WE i USA, by uznały Chorwację. Biały Dom ostrzegał ich, iż uznanie niepodległości Chorwacji wywoła reakcję łańcuchową, na której końcu będzie krwawa wojna w Bośni i Hercegowinie – stanowiącej „Jugosławię w miniaturze”. Tak się też niestety stało.

Kohl i Genscher byli jednak nieustępliwi i swoją Holzhammermethode (metoda drewnianego młota) dosłownie wymusili na Wspólnocie Europejskiej uznanie secesji Chorwacji.

Tragedia narodów Jugosławii była konsekwencją nie tylko tego, że państwo to zostało rozbite. Ogromny rozmiar dramatu jugosłowiańskiego był rezultatem sposobu, w jaki nastąpiło to rozbicie, czyli forsowanego przez RFN od lata 1991 roku pospiesznego uznania przez Zachód secesji Słowenii i Chorwacji.

Błędna jest spotykana niekiedy opinia, że Kohl i Genscher nie przewidzieli następstw rozbicia Jugosławii, a zwłaszcza tragicznych konsekwencji dla Bośni i Hercegowiny. Uprzedzał ich o tym m.in. przywódca bośniackich Muzułmanów Alija Izetbegović (pierwszy prezydent Bośni i Hercegowiny). Podczas swojej wizyty w RFN w listopadzie 1991 roku oświadczył on Kohlowi i Genscherowi, że „uznanie Chorwacji oznacza wojnę w Bośni. Nie może stać się inaczej. Uznajcie Słowenię, jeśli tak chcecie, ale nie uznawajcie Chorwacji”. Słowenia – w przeciwieństwie do Chorwacji i Bośni – nie posiadała bowiem problemów etnicznych.

Jakie były przyczyny polityki austriackiej i niemieckiej, zmierzającej w konsekwencji do zniszczenia Jugosławii? Wpływ na takie a nie inne stanowisko Austrii, a szczególnie Niemiec miało szereg czynników. Do najważniejszych z nich należały:

– Geopolityczna koncepcja uzależnienia ekonomicznego i politycznego od Niemiec całej Europy Środkowo-Wschodniej, z Bałkanami włącznie, obecna w niemieckiej myśli politycznej od pierwszej wojny światowej (tzw. plan Mitteleuropy). Z kilku względów możliwość uzależnienia całej Jugosławii uznano w 1990 roku za mało prawdopodobną, natomiast niepodległej Chorwacji i Słowenii za nie przedstawiającą trudności. Wpływy ekonomiczne RFN i Austrii w tych republikach jugosłowiańskich były znaczne, a wiele przedsiębiorstw niemieckich, w tym tak dużych jak Siemens, poczyniło tam znaczące inwestycje.

– Niejednokrotnie sugerowana w literaturze zachodniej ciągłość między antyjugosłowiańską i antyserbską polityką RFN a polityką Austro-Węgier i Niemiec od drugiej połowy XIX wieku.

– Niekontrolowany wybuch długo tłumionych ambicji odgrywania przez Berlin samodzielnej i doniosłej roli w polityce międzynarodowej, pokazania, że zjednoczone Niemcy nie są – jak je niekiedy nazywano – „ekonomiczną potęgą, ale politycznym karłem”.

– Zadawnione, szeroko rozpowszechnione w Austrii i Niemczech, silne zwłaszcza w następstwie obu wojen światowych, resentymenty wobec Serbów i Jugosławii i diametralnie odmienne podejście do Chorwacji, która była częścią Austro-Węgier, a podczas drugiej wojny światowej satelitą Niemiec.

– Wpływ Watykanu, w którym działało silne lobby chorwackie [któż to wtedy był głową Kościoła? – admin]. Nacisk na rząd RFN w sprawie uznania secesji Chorwacji i Słowenii wywierała też bawarska katolicka partia CSU.

– Presja licznej w RFN diaspory chorwackiej, składającej się m.in. ze środowisk politycznych o przeszłości ustaszowskiej.

Oprócz odegrania fatalnej roli w zapoczątkowaniu rozbicia Jugosławii polityka niemiecka przyczyniła się też do oderwania Kosowa od Serbii. Od wiosny 1998 roku największy wpływ na rozwój wydarzeń w Kosowie poza USA wywierały Niemcy. Przed 1998 rokiem w stopniu większym niż jakiekolwiek inne państwo wpływały one zakulisowo na przebieg wydarzeń w Kosowie oraz wspierały separatyzm albański.

Podejrzewa się nawet, że rząd Kohla dążył do militarnego rozprawienia się z Jugosławią, co ostatecznie nastąpiło podczas interwencji NATO w 1999 roku (operacja Allied Force, 24 marca-20 czerwca 1999).

Zdaniem prof. Waldenberga polityka Helmuta Kohla wobec Jugosławii po 1990 roku zmierzała „konsekwentnie przede wszystkim do rozczłonkowania tego państwa, utworzenia na jego obszarze małych państw oraz politycznego i ekonomicznego uzależnienia ich od siebie. Ten zamysł stanowiłby ważny element projektu szerszego – uzyskania hegemonii w Europie Środkowo- i Południowo-Wschodniej, zapewniającej dominującą pozycję w Unii Europejskiej, w całej, z wyjątkiem Rosji, Europie”[2].

[1] Mit Helmut Kohl hätte es Jugoslawien-Krieg nicht gegeben: Willy Wimmer zum Tod des Altkanzlers, http://www.youtube.com, 16.06.2017
[2] M. Waldenberg, Rozbicie Jugosławii. Jugosłowiańskie lustro międzynarodowej polityki, t. I (1991-2202), t. II (2002-2004), Warszawa 2005, s. 86-97, 358-359, 397.

Bohdan Piętka
Oświęcim, 19 lipca 2017 r.
„Przegląd” nr 29 (915), 17-23.07.2017, s. 40-41
http://bohdanpietka.wordpress.com

 

https://marucha.wordpress.com/2017/07/19/kohl-a-rozbicie-jugoslawii/

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Lekcja 13: Orzeczenie imienne

Lekcja 13: Orzeczenie imienne

Dzisiaj powiemy sobie kilka słów o łacińskim orzeczeniu imiennym – co to jest, jak się je tworzy i jak je tłumaczyć. Temat jest krótki i łatwy, ale bardzo istotny, żeby uniknąć późniejszych błędów i nieporozumień w tłumaczeniu i tworzeniu łacińskich zdań. Zaczynamy temat „Łacina orzeczenie imienne”!

Co to jest orzeczenie imienne?

Zwykłe orzeczenie oznacza czynność wykonywaną przez podmiot w zdaniu, np. „Marcus Iuliam amat” – „Marek kocha Julię”. Orzeczenie imienne oznacza stan – to, że ktoś kimś jest lub jakiś jest, np. „Iulia pulchra est” – „Julia jest piękna” lub „Iulius Marci amicus est” – „Juliusz jest przyjacielem Marka”. Jak widać, tworzy się orzeczenie imienne z użyciem czasownika „esse” – „być”.

Łacina orzeczenie imienne

Orzeczenie imienne składa się z łącznika (to właśnie wspomniany czasownik „esse”) oraz orzecznika – części określającej, kim (lub jaki) jest podmiot. Co ważne, orzecznik stoi zawsze w nominativie (tak jak podmiot), w takiej samej liczbie, w jakiej jest podmiot. Łącznik też musi mieć taką samą liczbę, dopasowaną do orzecznika. Na przykład:

Puella pulchra est. ALE Puellae pulchrae sunt.

Puer amicus puellae est. ALE Pueri amici puellarum sunt.

Przy zmianie liczby podmiotu (puella, puer na puellae, pueri) zmianie uległa też liczba łącznika (sunt) oraz orzecznika (pulchrae, amici). Tak samo dzieje się przecież w polszczyźnie:

Dziewczyna jest piękna. ALE Dziewczyny są piękne.

Chłopiec jest przyjacielem dziewczyny. ALE Chłopcy są przyjaciółmi dziewcząt.

Łacina a polski

Ostatnia kwestia – ale najważniejsza w temacie „Łacina orzeczenie imienne”. Zwróćcie uwagę, że tworząc orzeczenie imienne po polsku z użyciem innego rzeczownika, orzecznik stawiamy w narzędniku, np. „Chłopiec jest (kim?) przyjacielem dziewcząt”. Tak się w łacinie nie robi! Orzecznik stoi w nominativie: „Puer puellarum AMICUS est”. Nie wolno powiedzieć: „Puer puellarum amico est” – takie zdanie jest niepoprawne! Niech przypomina wam o tym zawsze poniższa grafika.

Łacina orzeczenie imienne
Łacina orzeczenie imienne

I to tyle. Jak mówiłem temat jest łatwy, ale bardzo istotny. Najbardziej zależy mi, żebyście zapamiętali różnicę między orzeczeniem imiennym w łacinie (Łacina orzeczenie imienne) a orzeczeniem imiennym w polszczyźnie. O tym nie można zapomnieć, jeśli chce się poprawnie tłumaczyć łacinę i tworzyć w niej zdania!


Ćwiczenia do tego tematu znajdziesz TUTAJ.
Jeśli coś jest niejasne, napisz do mnie, korzystając z formularza kontaktowego.
Wszystkie słówka z lekcji znajdziecie w słowniku łacińskim.
Śledź Łacinę globalnie na FACEBOOKUGOOGLE+PINTERESTINSTAGRAM

Posted in Uncategorized, Łacina - Lekcje | Leave a comment

Wybierz łacinę! Zagłosuj na najlepszy blog językowy!

Wybierz łacinę! Zagłosuj na najlepszy blog językowy!

Drodzy czytelnicy! Mój blog językowy „Łacina globalnie” został nominowany w plebiscycie portalu bab.la w kategorii „100 najlepszych blogów o nauce języków obcych 2015”. Jestem zaszczycony tym wyróżnieniem i jednocześnie proszę was o wsparcie.

Wystarczy kliknąć w poniższy przycisk, odnaleźć na liście mój blog i kliknąć, by oddać swój na głos na łacinę!

Zagłosuj na swój ulubiony blog w kategorii Blogi o nauce języków obcych 2015

Gdy zaczynałem pisać ten blog językowy, nawet mi się nie śniło, że osiągnę taki sukces. Myślałem, że łacina to przedmiot niszowy, że nikt poza niewielką garstką pasjonatów nie będzie odwiedzać tej strony i będę ją pisać głównie dla siebie (o powodach, dla których zacząłem pisać blog językowy, więcej przeczytasz w sekcji O MNIE). Bardzo się pomyliłem. Nie dość, że strona zyskała tysiące czytelników, prawie półtora tysiąca fanów na Facebooku i wsparcie wielu innych stron związanych z łaciną i starożytnością, to spotyka się bardzo życzliwym przyjęciem.

Wielu z was pisze do mnie, że dzięki tej stronie wreszcie może uczyć się samodzielnie łaciny. Osoby te realizują swoje marzenie, na które wcześniej brakowało im zapału, chęci lub po prostu nie mieli takich możliwości. Cieszę się, że ja mogę wam taką możliwość dać. Cieszę się, że czytacie i komentujecie to, co piszę, cieszę się i jestem po stokroć wdzięczny, że jesteście ze mną i razem udowadniamy światu, że łacina żyje i ma się dobrze.

Bez waszego wsparcia tej strony już by pewnie nie było. To wy pokazaliście mi, że jednak warto o łacinie pisać i łaciny się uczyć. Dodajecie mi siły i otuchy, dzięki wam czuję, że można, a nawet trzeba to dzieło kontynuować. Internetowy podręcznik do łaciny jest potrzebny. razem to udowodniliśmy i stworzymy go do końca. Bardzo wam za to dziękuję.

Głosujcie na najlepszy blog językowy 2015!

Pozostaje mi jeszcze raz zachęcić do głosowania na mój blog językowy. Klikajcie w poniższy przycisk, znajdźcie łacinę na liście i głosujcie. Zachęcajcie znajomych do głosowania. Spróbujmy osiągnąć jak najlepszy wynik!

Zagłosuj na swój ulubiony blog w kategorii Blogi o nauce języków obcych 2015


 

Posted in Uncategorized, Łacina - Lekcje | Leave a comment

Lekcja 12: Przymiotniki deklinacji I i II  

Lekcja 12: Przymiotniki deklinacji I i II

Jak opisalibyście powyższy obrazek? „Piękny, poruszający, wzruszający” czy „Kiczowaty, tandetny, pocztówkowy”? To kwestia gustu i nie to jest tematem tego tekstu. Ważne, że emocje, które mu towarzyszą, wyrazilibyście, używając przymiotników. I to właśnie przymiotnik jest nośnikiem tych emocji. Przymiotnik, który często przez nauczycieli traktowany jest nieco po macoszemu, bo przecież ważniejsza jest składnia, czasownik, deklinacje i tryby. A przymiotnik jest trochę z boku. Niesłusznie, bo literatura czy język w ogóle – przynajmniej dla mnie – to przede wszystkim emocje. Dla tego w hołdzie dla przymiotnika dałem mu osobny tekst „Łacina przymiotniki” na moim blogu.

Łacina przymiotniki

Łacińskie przymiotniki mają trzy rodzaje – męski, żeński i nijaki. Ponieważ znacie na razie tylko deklinacje I i II, zajmiemy się omówieniem przymiotników łacińskich, które odmieniają się właśnie według tych wzorów. Przymiotniki rodzaju męskiego – tak samo zresztą jak rzeczowniki – mają końcówki „us” lub „er”, przymiotniki rodzaju żeńskiego – „a”, a nijakiego – „um”. Wszystko jak do tej pory się zgadza. Tak samo będzie dalej, bo przymiotniki deklinacji I i II odmieniają się identycznie jak rzeczowniki.

Jeśli mamy przymiotnik „clarus” (jasny lub sławny), jego żeńska forma będzie wyglądała „clara”, a nijaka „clarum”. Prawda, że proste? Przymiotnik „pulcher” (piękny) pozostałe formy tworzy następująco: „pulchra” i „pulchrum”. Zauważcie, że formy żeńska i nijaka od razu podpowiadają nam, jak odmieniać męską formę. Wiemy, że „e” w temacie zanika i genetivus męski będzie miał formę „pulchri”.

Z kolei przymiotnik „liber” (wolny) pozostałe formy tworzy następująco: „libera” i „liberum”. Tutaj widzimy, że „e” nie znika i zostaje w odmianie. Wiemy też, żeby przymiotnika „liber” nie mylić z rzeczownikiem „liber” (książka). Dopełniacz od „wolnego” to „liberi”, od „książki” – „libri”.

Łacina przymiotniki – jak to wygląda w słowniku

W słownikach znajdziecie wszystkie formy przymiotnika. W moim słowniku łacińskim podaję wszystkie, np. „clarus, clara, clarum”, „pulcher, pulchra, pulchrum”. Spotkacie się na pewno także z innym zapisem: „clarus, a, um”, „pulcher, -chra, -chrum” albo (jeśli formy są zupełnie regularne) wręcz: „clarus 3” – ta trójka mówi nam, że jest to przymiotnik, który ma 3 różne zakończenia dla 3 różnych rodzajów.

Przymiotniki a rzeczowniki

Rzeczownik i określający go przymiotnik mają zawsze tę samą liczbę, ten sam rodzaj i stoją w tym samym przypadku. Dlatego jeśli mamy rzeczownik „puella”, określimy ją jako „pulchra”, a nie „pulcher”. Jeśli mamy „puero” (dativus) określimy go jako „pulchro”. Jeśli chodzi o zasady, to zazwyczaj w łacinie przymiotnik stoi za rzeczownikiem, ale nie przywiązujcie się bardzo do tej myśli – często autorzy zmieniają szyk, to kwestia stylu danego pisarza.

Na koniec dodam jeszcze film, w którym wszystko jest dokładnie wyjaśnione jeszcze raz. Miłego oglądania!

Jeśli coś jest niejasne, napisz do mnie, korzystając z formularza kontaktowego.
Wszystkie słówka z lekcji znajdziecie w słowniku łacińskim.

Photo credit: Lies Thru a Lens / Modern Furniture / CC BY

Posted in Uncategorized, Łacina - Lekcje | Leave a comment